Gry podobne do Diablo – najlepsze alternatywy

Nie trzeba trzymać się wyłącznie jednej serii, żeby dostać ten sam rodzaj frajdy: szybkie walki, grad przedmiotów i ciągłe wzmacnianie postaci. W gatunku hack and slash przez lata wyrosło kilka tytułów, które robią to równie dobrze, a czasem lepiej w konkretnych elementach. Jedne stawiają na mroczny klimat, inne na złożone buildy, jeszcze inne na czystą dynamikę starć. Jeśli celem jest znalezienie gry podobnej do Diablo, warto patrzeć nie tylko na widok izometryczny, ale też na tempo rozgrywki, system lootu i sens rozwijania postaci.

Co właściwie powinno przypominać Diablo

Nie każda gra z kamerą z góry i mieczem w ręku będzie dobrą alternatywą. W tego typu produkcjach liczy się pętla rozgrywki: wejście do lokacji, walka z grupami przeciwników, zdobywanie coraz lepszego ekwipunku i budowanie postaci tak, by czuć wyraźny progres.

Dobra alternatywa dla Diablo zwykle ma kilka wspólnych cech:

  • czytelny, ale satysfakcjonujący system łupów,
  • różnorodne klasy lub swobodny rozwój umiejętności,
  • powtarzalny endgame, który nie nudzi po kampanii,
  • tempo walki dające poczucie mocy, a nie ociężałości.

Najlepsze gry podobne do Diablo nie kopiują serii jeden do jednego. Zwykle biorą jej rdzeń i wzmacniają jeden element: buildy, klimat, crafting albo tempo farmienia.

Najlepsze alternatywy dla osób, które chcą dużo budowania postaci

Path of Exile

Jeśli najważniejsza jest swoboda tworzenia buildów, Path of Exile pozostaje jednym z najmocniejszych wyborów. To gra dla osób, które lubią grzebać w drzewkach talentów, łączyć efekty i szukać mocnych kombinacji zamiast tylko zmieniać broń na tę z wyższą liczbą obrażeń.

Największą siłą tej produkcji jest ogrom możliwości. System rozwoju bywa przytłaczający na początku, ale właśnie dzięki temu każda nowa postać może działać zupełnie inaczej. Do tego dochodzi rozbudowany endgame, regularnie rozbudowywany o nowe mechaniki.

To nie jest tytuł na szybkie „odpal i leć bez myślenia”. Wejście bywa szorstkie, interfejs momentami surowy, a tempo nauki wysokie. Ale jeśli celem jest gra na długie miesiące, trudno o mocniejszego konkurenta.

Last Epoch

Last Epoch dobrze trafia w środek między prostotą a głębią. Nie przytłacza tak mocno jak najbardziej złożone produkcje w gatunku, ale wciąż daje sporo miejsca na eksperymenty z buildami. To ważne zwłaszcza dla osób, które chcą czegoś bardziej zaawansowanego niż czysta akcja, ale bez studiowania zewnętrznych kalkulatorów przez pół wieczoru.

Dużym plusem jest logiczny system rozwoju umiejętności. Każdy skill można modyfikować osobnym drzewkiem, przez co zmiana stylu gry naprawdę czuć w praktyce, a nie tylko na papierze. Do tego dochodzi przyjemne tempo walki i czytelny loot.

To jedna z tych gier, które łatwo polecić na start w „poważniejsze” hack and slashe. Nie odrzuca progiem wejścia, a jednocześnie pozwala wejść głębiej, gdy pojawi się ochota na dopieszczanie postaci.

Gry podobne do Diablo dla fanów mrocznego klimatu i cięższego tonu

Grim Dawn

Grim Dawn bardzo dobrze wypada tam, gdzie liczy się ponury świat i poczucie, że wszystko wokół jest zepsute, brudne i beznadziejne. Klimat jest gęsty, a projekt lokacji i przeciwników skutecznie buduje nastrój upadku. To nie jest kolorowa sieczka dla samej sieczki.

Druga mocna strona to rozwój postaci. System dwóch klas pozwala składać bardzo ciekawe kombinacje, a zdobywanie ekwipunku ma sens, bo przedmioty realnie wspierają konkretny styl gry. W praktyce daje to dużo zabawy osobom, które lubią dopinać build pod określony typ obrażeń.

Tempo bywa odrobinę bardziej stateczne niż w najbardziej dynamicznych przedstawicielach gatunku, ale to akurat pasuje do całości. Walka ma wagę, eksploracja nie jest tylko sprintem do kolejnej paczki potworów, a świat zachęca do czyszczenia map dokładniej.

Titan Quest

Titan Quest to starsza, ale nadal bardzo solidna alternatywa, szczególnie dla osób, które chcą odpocząć od gotyckiego mroku i zobaczyć coś innego. Zamiast klasycznego piekielnego klimatu dostaje się mitologie, starożytne ruiny i świat z wyraźnie inną kolorystyką.

Pod względem mechanik to nadal bardzo klasyczny hack and slash. Jest rozwój postaci, jest polowanie na łupy, jest satysfakcja z coraz sprawniejszego czyszczenia kolejnych obszarów. Dobrze działa też system łączenia dwóch specjalizacji, dzięki czemu postać można skroić pod własny styl.

To propozycja bardziej dla osób, które cenią tradycyjne rozwiązania niż nowinki. Nie imponuje fajerwerkami, ale nadrabia stabilnym fundamentem i przyjemnym rytmem rozgrywki.

Jeśli liczy się szybka akcja i czysta przyjemność z walki

Nie każdy szuka rozbudowanych tabel, teorii buildów i wielopiętrowych systemów craftingu. Czasem chodzi po prostu o przyjemne wybijanie hord przeciwników i stały dopływ nowego ekwipunku. W takim układzie dobrze sprawdzają się tytuły bardziej bezpośrednie.

  • Torchlight II – lżejszy ton, bardzo dobre tempo, czytelne mechaniki i świetna gra na luźniejsze sesje.
  • Warhammer 40,000: Inquisitor – Martyr – cięższa, bardziej brutalna akcja w realiach science fiction, z wyraźnie innym charakterem niż klasyczne fantasy.
  • Victor Vran – bardziej zręcznościowe podejście do walki, sporo ruchu i aktywnego unikania ciosów.

To gry, które nie zawsze mają równie głęboki endgame jak najwięksi przedstawiciele gatunku, ale potrafią dać bardzo dobrą zabawę, zwłaszcza gdy ważniejsza jest walka niż rozpisywanie buildów na kilkanaście ekranów.

Torchlight II do dziś uchodzi za jedną z najlepszych „lżejszych” alternatyw dla Diablo: mniej przytłacza, a nadal daje to, co w tym gatunku najważniejsze — rytm walki, loot i szybki progres.

Na co patrzeć przy wyborze gry podobnej do Diablo

Najczęstszy błąd polega na wybieraniu „największej” gry zamiast tej, która pasuje do konkretnego stylu grania. Jedna osoba szuka tytułu na setki godzin, inna chce po prostu przejść kampanię i pobawić się przez kilka wieczorów.

Przy wyborze warto zwrócić uwagę na kilka spraw:

  1. Próg wejścia – czy gra tłumaczy mechaniki, czy od razu wrzuca na głęboką wodę.
  2. Endgame – ważne, jeśli rozgrywka ma trwać długo po ukończeniu fabuły.
  3. Klimat – mroczne fantasy, mitologia, steampunk czy science fiction zmieniają odbiór bardziej, niż się wydaje.
  4. Tempo walki – jedne gry są bardziej taktyczne, inne czysto „lootowe”.

Dla części graczy najważniejsza będzie też możliwość grania solo bez poczucia, że połowa zawartości została zaprojektowana wyłącznie pod współpracę. W tym gatunku to nadal ma znaczenie, bo nie każda produkcja równie dobrze działa w pojedynkę.

Która alternatywa będzie najlepsza na początek

Jeśli potrzebna jest odpowiedź wprost, bez rozbijania na dziesiątki wyjątków, układ wygląda dość jasno. Path of Exile sprawdzi się wtedy, gdy celem jest ogromna głębia i długie siedzenie nad buildami. Last Epoch będzie rozsądniejszym wyborem dla osób, które chcą nowoczesnego systemu rozwoju bez przesadnego chaosu. Grim Dawn warto brać dla klimatu i bardzo solidnego, „mięsistego” grania. Torchlight II najlepiej wypada jako opcja lżejsza, prostsza i bardzo przyjemna na start.

Nie zawsze potrzebna jest „najbardziej rozbudowana” gra. Czasem lepiej wybrać tytuł, który od razu daje frajdę z walki i lootu, zamiast taki, który imponuje listą systemów, ale męczy po dwóch godzinach. Właśnie dlatego najlepsza alternatywa dla Diablo to niekoniecznie największy hit gatunku, tylko gra dopasowana do tego, czy bardziej liczy się klimat, rozwój postaci, czy tempo akcji.